• Wpisów:101
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:20
  • Licznik odwiedzin:15 449 / 1410 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Więc kochani powracam! Nie wiem kiedy pojawi się scenariusz,ale pracuję nad nim i...no cóż będzie niedługo! Pewnie już o mnie zapomnieliście,ale..postaram się abyście sobie przypomnieli! Cieszymy się?
 

 
Więc fakty:
- Nie oglądam już Violetty
- Nie ma sensu pisać tego bloga
Nie będę wyjaśniać dlaczego już nie oglądam..po prostu już mi się to nie podoba..Przykro mi ;c Nie gniewajcie się.
 

 
Lara - Yyy..Przepraszam nie powinnam cię przytulać..
Leon - Nic nie szkodzi..Pójdziesz dzisiaj ze mną odwiedzić Violettę w szpitalu?
Lara - Nie wiem czy ucieszy się z mojej obecności..
Leon - Mimo wszystko możesz pójść ze mną.
Lara - Zgoda..
*Szpital* - Na korytarzu
Lekarz - Przykro mi,ale Violetta nie może występować w tym stanie..poza złamaniem ma też silnie nadwyrężone struny głosowe..to mogło by być dla niej niebezpieczne.
Marotti - Chyba rozumie pan,że nie mogę odwołać całej trasy z powodu jednej małej kontuzji!
Lekarz - Ja jednak proszę o wstrzymanie koncertów Violetty do czasu,aż wyzdrowieje.
Marotti - Za to ja proszę o wyrozumiałość! Zainwestowałem w tę trasę grube pieniądze i nie wyrzucę ich teraz w błoto.
Lekarz - W takim razie znajdzie pan zastępstwo..
- Marotti wyszedł..Leon i Lara podsłuchiwali całą ich rozmowę -
*Tymczasem w parku*
Ludmiła - Federico..Muszę to wszystko przemyśleć..nie wiem czy nasz związek ma jeszcze jakikolwiek sens.
Federico - Dopóki się kochamy ma sens..
Ludmiła - Nie jestem pewna czy moje uczucie jest tak silne jak kiedyś..CDN.
*INFORMACJA*
Ponieważ następny wpis będzie setnym (100) postanowiłam,że możemy uczcić to twitcamem! Chcecie TC ze mną? Jeśli tak jaka data wam odpowiada?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Leon - Violetta nic ci się nie stało?
Violetta - Chyba nie..ale strasznie boli mnie noga..
Leon - Musisz jechać do szpitala..Co w ogóle tutaj robisz?
Violetta - Chciałam się z tobą zobaczyć..
Lara - Violetta! Leon! Nic wam nie jest? Masz pojęcie co zrobiłaś?! Gdyby coś mu się stało..
Violetta - To co? Przecież już nie jesteście razem..
Lara - Mimo to jesteśmy zespołem,a niedługo ważny wyścig..nie możemy pozwolić sobie na żadną kontuzję!
Leon - Spokojnie Lara nic mi nie jest..Muszę jechać z Violettą do szpitala..poradzisz sobie?
Lara - Tak...
*Tymczasem w parku*
Federico - Ludmiła!
Ludmiła - Ugh..Czego chcesz?
Federico - Wiem,że jesteś na mnie zła..i masz do tego prawo,ale..
Ludmiła - Nie Federico! Żadnego 'ale'...wiele razy tak ze mną postępowałeś,a ja zawsze ślepo ci wierzyłam..idz stąd i nie marnuj mojego czasu!
Federico - Czekaj! Proszę daj mi..ostatnią szansę..
*Pózniej na torze*
Lara - Leon..co z Violettą?
Leon - To tylko złamanie..
Lara - Nie możesz mówić o tym jako 'tylko złamanie' przecież nie może występować z nogą w gipsie..od razu zaczną się plotki..w końcu teraz jest sławna.
Leon - Tak,ale gadałem z Marottim i powiedział,że wszystkim się zajmie..
Lara - Dobrze..całe szczęście,że tobie nic się nie stało.
Leon - Tak. Lara..czy kiedy tak się o mnie martwiłaś myślałaś o mnie jako tylko..zawodniku rajdu bez którego nie zdobędziesz pucharu?
Lara - Oczywiście,że nie..Jesteś dla mnie bardzo ważny..nie chcę żebyś myślał,że ważna dla mnie jest tylko wygrana.
Leon - To dobrze.
 

 
*Oczami Ludmiły*
Kiedy go zobaczyłam moje serce mocniej zabiło..skupiłam się tylko na tym,że go widzę...W moich oczach było tyle miłości,że aż nie sposób było jej nie zauważyć a uśmiech sam pojawiał się na twarzy..
Ludmiła - Federico? Co ty tu robisz?
Federico - Stęskniłem się za tobą!
Po chwili zbliżył się do mnie i chciał mnie pocałować..Lecz ja go odepchnęłam.
Ludmiła - Federico..zostawiłeś mnie i bez słowa wróciłeś do Włoch..teraz przyjeżdżasz i myślisz,że wszystko będzie jak dawniej? Mylisz się..Kogoś takiego jak mnie się nie porzuca! To był twój największy błąd!
Federico - Wiem nie powinienem był wyjeżdżać bez słowa,ale nie miałem wyboru..
Ludmiła - Mogłeś chociaż zadzwonić...Naprawdę Federico zero starań..
Federico - Ale..
Ludmiła - Straciłeś mnie..
Powiedziałam tak pod impulsem,bo nadal go kochałam..jednak nie mogłam pozwolić mu mną manipulować..zostawił mnie i ma tego żałować.
*Tymczasem na torze*
Violetta - Muszę jakoś się tam dostać..Cami pomóż mi!
Camilla - Violetta to bardzo niebezpieczne..nie sądzę żebyś..
Violetta - Proszę! Muszę się z nim zobaczyć!
Camilla - Oh..Dobra! Więc mam plan..
Violetta - Słucham?
Violetta cierpliwie wysłuchała planu Cami,i poszła go zrealizować.Wchodząc na tor w przebraniu mechanika jednak potknęła się i wpadła na tor.Gdy Leon tylko ją zobaczył zeskoczył z motoru i podbiegł do niej.
Leon - VIOLETTA!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Tamten scenerek został usunięty więc napisałam nowy.
---------------------------------------------
*Oczami Cami*
Siedziałam w sali od muzyki i śpiewałam piosenkę,którą napisała Viola jeszcze przed wyjazdem..Bardzo za nią tęskniłam.
Wtem ktoś wszedł do sali..
Camilla - Violetta?!
Violetta - Cześć Cami!
Camilla - /przytuliłam ją mocno/ Co ty tu robisz?
Violetta - Przejeżdżałam obok Buenos Aires i pomyślałam,że was odwiedzę.Bardzo za wami tęsknię!
Camilla - My też tęsknimy! Bez ciebie Studio znów jest pod władaniem Ludmiły..
Violetta - Federico się na to zgadza?
Camilla - Nie słyszałaś? Zaraz po twoim wyjezdzie wrócił do Włoch..Ludmiła bardzo to przeżyła.
Violetta - Trochę jej współczuję..wiem jak to jest za kimś bardzo tęsknić..Yy? Cami nie widziałaś przypadkiem Leona?
Camilla - Chyba jest na torze..
Violetta - Świetnie! Pójdziesz tam ze mną?
Camilla - Jasne!
*Tymczasem w sali przedstawień*
Ludmiła - Jak to Violetta wróciła do Studia?! Chyba sobie żartujesz!
Naty - Ludmiła ja mówię całkowicie poważnie..Widziałam ją dosłownie przed chwilą na korytarzu..
Ludmiła - Czyli,że sława jej się znudziła? Tego można było się spodziewać..Gdyby Marotti wybrał mnie moja noga nigdy by już tu nie postała!
Naty - Ludmiła spokojnie..nie jest powiedziane,że wróciła..może tylko przyjechała nas odwiedzić.
Ludmiła - Tak..i przy okazji ponownie pokazać mi,że jest lepsza! Naty proszę cię nie próbuj mnie uspokoić..lepiej idz i dowiedz się czy zostaje..
Naty - Tak jest! /wyszła/
... - Ludmiła..
Ludmiła - Czy mi się wydaje czy miałaś..FEDERICO?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ostatnio popularność mojego bloga bardzo spadła. Kiedyś pod wpisami było nawet 22 komentarze a teraz 8 :c Czuję,że jestem wam tu nie potrzebna.Chcę wiedzieć czy ktoś jeszcze zamierza je czytać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Wyjeżdżając z Buenos Aires myślałam tylko o Leonie,każda piosenka zaśpiewana na scenie była z myślą o nim..Dniem i nocą patrzyłam na gwiazdy z nadzieją,że on też na nie patrzy..Brakowało mi go tak samo jak Studia..Nasze kontakty jeszcze bardziej się pogorszyły ze względu na to,że Marotti przejmuje moje telefony,bym mogła całkowicie oddać się pracy..To trudne o nim nie myśleć,zapomnieć o uczuciu,które nas łączy..Martwię się co u niego..
*Studio On Beat*
Leon - Ćwiczymy?
Fran - Tak..przepraszam za spóznienie..po prostu od tygodni dzwonię do Violi a ona nie odbiera..martwię się.
Leon - Ode mnie też nie..ponoć wszystkie jej telefony przejmuje Marotti.
Fran - To nie dobrze,że nie ma z nami kontaktu..na pewno chciałaby wiedzieć,co u nas..
Leon - Albo ma teraz własne życie gwiazdy i powoli zapomina o Studiu..
Fran - Tego chciałby Marotti..Ale tak się stanie..Musimy wierzyć,że Violetta o nas nie zapomni.
Leon - Jeżeli już nie zapomniała.
*Odniesienie do pamiętnika Violetty*
Kolejny występ..miliony fanów którzy przyszli mnie zobaczyć..Wokół mnie są ludzie którzy mnie podziwiają pod każdym względem,i zawsze są obok..a ja jednak nadal czuję się taka samotna..Dlaczego? Dlaczego nie mogę cieszyć się sławą tak jak robią to inni?..
 

 
Dziś mój ostatni dzień w Buenos Aires..wyjeżdżam..mam koncert promujący trasę po Europie..Z jednej strony cieszę się,że mogę się rozwijać pod pilnym okiem portalu,jednak nie wiem czy mój związek z Leonem przetrwa tę próbę..Przed nami ogromna bariera smutku i tęsknoty,którą przejdziemy w samotności..Odległość i próba czasu oraz utrudnione rozmowy mogą zniszczyć nasze relacje,które ostatnio i tak są bardzo napięte..Postanowiłam tego dnia pójść na tor.
Violetta - Lara..Widziałaś Leona?
Lara - Yyy..Tak jest na torze..Coś się stało?
Violetta - Nie..to znaczy tak..Muszę z nim pogadać.
Lara -Teraz ćwiczy..twoja obecność może go zdekoncentrować.
Violetta - Lara proszę..musisz wpuścić mnie na tor.
Lara - Nie bez właściwego zabezpieczenia..
Violetta - Daj to co potrzebne i wpuść mnie tam..Prosze.
- Założyłam odpowiednie ubranie i poszłam go szukać -
Violetta - Leon!
Leon - Violetta?!
Violetta - Muszę z tobą pogadać..
Leon - Nie mam teraz czasu..
Violetta - Proszę Leon..Mamy tak mało czasu..nie traćmy go na kłótnie.
*Popołudniu w parku*
Naty - I z czego się tak cieszysz?
Ludmiła - Violetta wyjeżdża i znowu będę jedyną gwiazdą Studia!
Naty - Chyba zapominasz o tym,że ona tu wróci..i jej blask będzie tak silny,że przyćmi nawet ciebie.
Ludmiła - Oh Naty..nie zrozumiałyśmy się..Violetta będzie gdzieś w Europie pozna nowe osoby,zaprzyjazni się..szybko zapomni o Leonie,a jeśli nie to on zapomni o niej..
Naty - Co sugerujesz?
Ludmiła - Mam plan..A Leon jest jego częścią.
 

 
Na początek chce was o coś poprosić. ♥ Założyłam nowego bloga i chciałabym abyście skomentowali mój 1 wpis i wzięli udział w sondzie. Mogę na was liczyć? Myślę,że każdy z was znajdzie tam coś dla siebie.
http://cudakoreiexp.pinger.pl/m/21296574
 

 
Z samego rana poszłam z tatą do Studia..postanowiłam zgodzić się na propozycje Marotti'ego tylko,że nie wiedziałam jak szybko tego pożałuję..Jednak spodobałam się ludziom od marketingu,ale postanowili wprowadzić 'małe' zmiany w moim wyglądzie..Kiedy wróciłam do domu byłam nie do poznania..
Angie - Violetta skoro te ciuchy ci się nie podobają czemu się na to zgodziłaś?
Violetta - Nie wiem Angie..Ale czuję,że przy Marotti'm będę mogła się rozwijać..
Angie - To samo możesz robić w Studio..niektóre rzeczy potrzebują czasu..Myślę,że bycie gwiazdą to nie twój image i pewnie dlatego czujesz się niekomfortowa..
Violetta - Masz rację..ale nie mogę się wycofać.
*Popołudniu w parku*
Leon - Ludmiła po co chciałaś się spotkać?
Ludmiła - Mam dla ciebie bardzo ciekawą informację..rozmawiałeś z Violettą?
Leon - Tak..Powiedziała,że nie zgodzi się na ich propozycje.
Ludmiła - Oh Leon muszę cię rozczarować..Violetta się zgodziła.
Leon - Co? Jak to?
Ludmiła - Stary,dobry naiwny Leon..Ona bawi się tobą jak marionetką nie widzisz tego? To przejrzyj na oczy! I radzę ci przemyśl moją propozycję.
 

 
*Następnego dnia w Studio*
Z samego rana poszłam do Studia i chciałam poćwiczyć..niestety w sali do tańca zaskoczył mnie Marotti..
Marotti - Violetta chce wiedzieć co o tym sądzisz?
Violetta - Marotti to dla mnie bardzo trudna decyzja..wiesz o tym.
Marotti - Tak wiem,ale ja nie mogę dłużej czekać! Jutro przyjeżdża sam producent wykonawczy i chce zobaczyć naszą nową gwiazdę.Więc jeśli chcesz być gwiazdą tego portalu twój tata ma natychmiast podpisać kontrakt!
Violetta - Daj mi czas do jutra..proszę.
*Tymczasem w sali od muzyki*
Naty - Ludmiła popełniasz po raz kolejny ten sam błąd..
Ludmiła - Jesteś tu od pomocy czy kłapania dziobem?! Violetta nie może zostać gwiazdą U-Mixu! To ja jestem Supernova!
Naty - Ludmiła chyba zapomniałaś o jednym..Marotti już zdecydował.
Ludmiła - To się jeszcze okaże..A co jeśli? Leon się na to nie zgodzi?
*Tego samego popołudnia - Studio*
Leon - Violetta..Masz mi coś do powiedzenia?
Vilu - Nie..dlaczego?
Leon - Nie mówiłaś,że będziesz gwiazdą U-Mixu..
Vilu - A to..Przepraszam Leon wyleciało mi z głowy..
Leon - Co się dzieje?
Vilu - Marotti na mnie naciska..a jutro ma przyjechać producent i chce mnie poznać..Nie wiem co o tym myśleć..
Leon - Wiesz,że to może zmienić całe twoje życie?
Vilu - Wiem,ale może mi to też pomóc w rozwijaniu się..powinnam podziękować U-Mix'owi za to że dali mi tą szansę..a nie tylko narzekać.
Leon - Violetta nie kieruj się poczuciem winy..ważne jest czego ty chcesz..
Vilu - Masz rację.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Jak pamiętacie zrezygnowałam z bycia "Gwiazdą U-Mixu" ponieważ nie chciałam być nią razem z Violettą..Poza tym Super Nova zna swoją wartość i garstka ludzi z tandetnego portalu jej nie podważy! Tak sądziłam jeszcze za nim dowiedziałam się tej szokującej wieści..
Ludmiła - Jak to Violetta gwiazdą portalu?! Marotti nie możesz mi tego zrobić.!
Marotti - Przypominam ci,że to ty zrezygnowałaś! Ja potrzebuję gwiazdy od zaraz!
Ludmiła - Świetnie..Ale uprzedzam gorzko tego pożałujesz..
Marotti - Ludmiła nie próbuj mi grozić!
Ludmiła - Jeszcze się przekonamy kto tutaj jest gwiazdą!
*Oczami Violetty/Dom rodzinny*
Angie - Ależ Violu to świetna wiadomość!
Violetta - Nie dla mnie..Mam poczucie winy..
Angie - Kochanie ty w pełni na to zasługujesz..i na pewno owiele bardziej niż Ludmiła.
Violetta - Ale czy odnajdę się w roli gwiazdy?
Angie - Sama musisz się o tym przekonać.
*Motocroos*
Lara - Oh..Gdzie to jest?!
Leon - Szukasz tego?
Lara - Dziękuje..
Leon - Cieszę się,że wróciłaś..
Lara - Wróciłam bo to był mój obowiązek! Z resztą gdzie znalazłbyś lepszego mechanika ode mnie.
Leon - Masz rację..jesteś prawdziwym skarbem.
Lara - Czy to był sarkazm?
Leon - Dlaczego?
Lara - Leon..nie próbuj być miły..Między nami wiele się ostatnio wydarzyło i chyba oboje potrzebujemy przestrzeni..Tak będzie najlepiej..
 

 
Więc Lara jest już szczęśliwa u boku Diego,Ludmiła jest z Federico. Teraz chciałabym pokombinować z Violettą. W najbliższym sezonie:
- Violetta dostaje propozycje zostania gwiazdą U-Mixu.
- Zmienia się jej osobowość i wygląd.
- Marotti proponuje jej wyjazd w trasę..Violetta zgadza się.
- Czy Leonetta przetrwa próbę czasu i odległości.
- Tymczasem Leon odnajduje pocieszenie w ramionach innej..
- Ludmiła wprowadza w życie swój plan złamania Violettcie serca..
Co stanie się po powrocie Violetty? Co będzie gdy Federico dowie się o planie Ludmiły?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Spędziłam tę noc u Ludmiły,choć i tak nie mogłam spać..Z samego rana poszłam porozmawiać z tatą..
Lara - Możesz lecieć..ale beze mnie!
Tata - Lara!
Lara - Co Lara? Zobacz co się dzieje,kiedy podejmujesz za mnie decyzje?! Ta awaria to nie był wypadek..to znak.
Tata - Lara..chyba w to nie wierzysz?
Lara - Owszem wierzę! I bez względu na to co zrobisz,ja nie wsiądę do samolotu.!
Tata - Bardzo tego nie chciałem,ale chyba jestem zmuszony..
Diego - Proszę ją zostawić..
Lara - Diego?..
Tata - Co on tutaj robi?
Diego - Proszę pozwolić jej zostać..Już raz uciekła z samolotu i zrobi to po raz kolejny..Tu jest jej miejsce.
Tata - Mylisz się! Jej miejsce jest przy rodzicach..
Diego - A co jeśli ona nie chce lecieć? To też się dla pana nie liczy..
Mama - Kochanie..pozwólmy jej.
Tata - Niech tak będzie..
Lara - Jeej! - rzuciłam się w ramiona Diego -
Strasznie się cieszę,że zostaję! Będę mieszkać z Ludmiłą i jej rodzicami..mam dużo wolnego czasu..ta sytuacja nauczyła mnie czegoś..Postanowiłam nadal być mechanikiem Leona..i nie żywić urazy..w końcu jestem szczęśliwa..u boku Diego.
Ludmiła - No to jak Lara..szykujmy się!
Lara - Gdzie?
Ludmiła - Na podwójną randkę..! W końcu uczcimy fakt,że ty i Diego jesteście razem!
Lara - Masz rację..Ale nie mam w co się ubrać!
Ludmiła - Chodzmy do mojej garderoby..
Wyglądałam jakby jednorożec puścił na mnie pawia,jednak nie mogłam narzekać..nie dzisiaj.
 

 
Lara - Nie rozumiem po co tu przyszedłeś..
Leon - Chciałem się pożegnać..
Lara - Dobrze..Do niewidzenia..!
Leon - Czy nasze relacje muszą być takie?
Lara - Sam to spowodowałeś! - wsiadłam do auta -
Leon - LARA!
*Lotnisko*
- Uwaga,uwaga! Pasażerowie lotu 23 21 proszę przygotować się do lotu..
Tego dnia padał deszcz..jakby niebo płakało..za mną? Byłam już na miejscu gdy nagle za oknem zauważyłam Diega..wybiegłam w ostatniej chwili,lecz samolot wystartował..
Tata - LARA!
Wpadłam przestraszona w ramiona Diega i nie wahając się pocałowałam go..
Lara - Diego co ja zrobiłam?!
Diego - To co było słuszne..tu jest twoje miejsce..
Lara - Rodzice mnie zabiją..
Diego - Teraz najważniejsza jesteś ty..chodzmy do Ludmiły..
*Dom rodziny Ferro*
Ludmi - Jak to wyskoczyłaś z samolotu? Mogło ci się coś stać!
Lara - To było silniejsze ode mnie..nie wiedziałam co robię..
Ludmi - Nie ważne cieszę się,że cię widzę!
Diego - Dziewczyny Patrzcie.. - włączył telewizor -
Przez gwałtowną burzę w obrębie Argentyny samolot 23 21 awaryjnie lądował..Pasażerowie tego lotu znajdują się teraz w szpitalu z ciężkimi urazami..
Lara - Przecież to był mój samolot!
Diego - Lara ty mogłaś zginąć!
Lara - Muszę zadzwonić do rodziców! - wybiegłam -
To okropne gdybym wtedy nie uciekła..być może...nie..nie mogę teraz tak myśleć..rozmawiałam z rodzicami i są w szpitalu..są to drobne rany..całe szczęście..Tata i tak chce wyjechać..ale ja postanowiłam..zostaję w Buenos Aires.
 

 
Lara - Co się dzieje?
Maxi - Światła zgasły..Cały system nawalił..To koniec.
Ludmiła - Jeszcze nie..Możemy śpiewać bez podkładu..
Leon - A co ze światłem?
- Ludmiła poprosiła aby chłopcy ją unieśli..i mówiła -
Ludmiła - Słuchajcie..moja przyjaciółka wyjeżdża..to nasz ostatni wspólny koncert więc nie poddamy się! Jeśli macie telefon komórkowy to wyciągnijcie go i spróbujmy rozświetlić tę salę..no dalej!
- na prośbę Ludmiły sala rozświetliła się blaskiem ekranów i zaczęliśmy śpiewać.. -
*Po koncercie*
Federico - Ładnie się zachowałaś..Mimo przeciwności walczyłaś o swoje i..udało się!
Ludmiła - Dziękuje.. - przytulili się -
Angie - Ludmiła..Ja i Pablo sądzimy,że dobrze się zachowałaś..Naprawdę ty,Lara i cała reszta byliście wspaniali..
- Po pożegnaniu z przyjaciółmi ze Studia,wróciłam do domu i czekałam nastającego ranka -
*Póznego wieczora w Studio*
Gregorio - Mówiłem ci,że to był zły pomysł!
Jackie - Skąd mogłam wiedzieć,że mimo to zaśpiewają?..Gregorio ja się nie poddam..nie spocznę dopóki wuj Antonio nie sprzeda Studio..
Gregorio - Tak,ale na razie nikt nie może się dowiedzieć,że próbowaliśmy zrujnować przedstawienie!
Angie - Co proszę? - weszła do sali -
*Z samego rana pod Domem*
- Kiedy wkładałam ostatnie walizki do samochodu,nagle z nikąd pojawił się..Leon? -
Lara - Leon? Co ty tu robisz?
Leon - Zapomnieliśmy się pożegnać..To,że się rozstaliśmy nie znaczy że jesteś mi obojętna..
Lara - A nie jestem? Leon nie udawaj,że to przeżywasz..W końcu to była twoja decyzja..
 

 
Lara - Jak to wyjeżdżamy?!
Tata - Lara! Nie podnoś na mnie głosu!
Mama - Twój tata dostał bardzo korzystną ofertę pracy na drugim końcu kraju..i rozumiesz chyba,że nie możemy tu zostać.
Lara - Ale dlaczego? Tu jest moje życie,moja pasja! A wy chcecie mi to wszystko zniszczyć!
Tata - Decyzja została już podjęta..
Lara - Kiedy jedziemy?
Mama - Już jutro..
Wybiegłam..nie mogę uwierzyć,że to wszystko ma się tak skończyć..przecież mogę zamieszkać z rodzicami Ludmiły..nie chcę wyjeżdżać..Odruchowo podążyłam w stronę parku i zadzwoniłam do Diega,prosząc go o spotkanie..
Diego - Co się stało Lara?..Płakałaś?
Lara - Muszę ci coś powiedzieć..
Diego - Dobrze..Słucham.
- Pocałowałam go -
Lara - Kocham cię Diego..
Diego - To czemu nie chcesz ze mną być?
Lara - Moi rodzice wyjeżdżają na drugi koniec kraju..a ja jadę z nimi..
Diego - Co?! Lara..
Lara - Chciałam ci to powiedzieć..choć i tak pewnie to niczego nie zmieni..
Diego - Czekaj..Dlaczego tak łatwo chcesz się poddać?
Lara - Nie mam wyboru Diego..naprawdę.
- odeszłam -
Jak widać szybko rozeszła się wieść o tym,że wyjeżdżam..kiedy przyszłam rano do Studia,nie mogłam uwierzyć,że ostatni raz będziemy razem śpiewać..To okropne uczucie..
- Sala do Tańca -
Lara - Ludmiła..Pewnie Diego ci powiedział.
Ludmiła - Tak..Nie mogę uwierzyć,że wyjeżdżasz..Będę tak strasznie tęsknić..Kiedy się dowiedziałaś?
Lara - Wczoraj..
Ludmiła - Wiesz..skoro być może już nigdy cię nie zobaczę..Razem z ekipą ze studia mamy dla ciebie niespodziankę..
Lara - Co?..Ludmiła o co chodzi?
- Szłam z nią tak kilka przecznic..aż doszłyśmy do wielkiego budynku -
Lara - Ludmiła o co w tym chodzi..
Ludmiła - Gotowa na nasz ostatni wspólny koncert?
Lara - Nie wierzę! Jesteście najlepsi!
- Weszliśmy na scenę..wszystko było już gotowe..gdy nagle światła zgasły! -
 

 
Po powrocie z zajęć w Studio poszłam do parku..zastanawiałam się czy łączy mnie jeszcze coś z Leonem i co tak naprawdę czuję do Diego..usiadłam na ławce i po chwili on też się tam zjawił.
Diego - Czemu jesteś smutna?
Lara - Nie jestem smutna..Po prostu..nieważne.
Diego - Czemu boisz się przede mną otworzyć? Nie zranię cię..obiecuję.
Lara -Chciałabym ci wierzyć..
Diego - To wcale nie jest takie trudne.. (zbliżył się)
Lara - Nie Diego..Muszę iść..Przepraszam.
I po raz kolejny uciekłam..Kiedy Diego został sam podszedł do niego Leon..Co on tam robił?
Leon - Nie rań jej..
Diego - O proszę zjawił się obrońca? Chyba pomyliłeś drogę..Do Violetty idzie się w tamtą stronę..
Leon - Violetty w to nie mieszaj..mówimy o Larze..
Diego - Nie rozumiem..Daje mi rady ktoś kto wystarczająco namieszał jej w życiu..Spokojnie nie popełnię tego samego błędu..
---Dom Lary---
Byłam wystarczająco smutna..niestety kiedy wróciłam do domu czekała tam na mnie niemiła niespodzianka.
Tata - Gdzie byłaś?
Lara - W Studio..
Tata - Świetnie..mam nadzieję,że zdążyłaś się pożegnać..
Lara - Jak to?
Tata - Wyjeżdżamy..
 

 
Zaczęło się odliczanie do Twitcama! Pozostało - 49 minut do rozpoczęcia! Lecimy na totalnego spontana! Obecni?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Pamiętacie o jutrzejszym twitcamie? Mam nadzieję ♥
Przypomnienie - 1 luty godzina 190.
+ Na EskaTV na miejscu 13 w "gorącej 20" był klip Lodo Comello "Universo" Ajajajaj.!!
 

 
*Oczami Ludmiły*
Ludmiła - Ale ty jesteś naiwny..Zawsze będę cię kochać!
Federico - To zacznij to okazywać!
- i zostawił mnie samą..wiem jedno Ja,Lara i Violetta zdecydowanie nie mamy szczęścia w miłości..Postanowiłam przełamać lody z Violettą i zaaranżowałam spotkanie,abyśmy posłuchały swoich rad i jakoś ustabilizowały się.Ale czy to się uda? -
*Spotkanie w resto*
Lara - Co ona tu robi?
Violetta - Lara proszę..Musisz wiedzieć,że mi też nie jest łatwo..nie chcę być Z Leonem dopóki..
Lara - Dopóki?
Violetta - Dopóki nie poznam twojego zdania na ten temat..
Lara - Chcesz poznać moje zdanie? Nie zgadzam się!
Ludmiła - Cisza! Wiem,że nie buchamy do siebie entuzjazmem,ale wszystkie mamy ten sam problem..Może spróbujmy znalezć nić porozumienia i jakoś się dogadać? Czasem rozmowa pomaga..
Lara - Możemy spróbować..
- Po wysłuchaniu siebie nawzajem doszliśmy do kompromisu..Violetta poradziła mi abym walczyła o Federico..Lara pogodziła się z faktem,że Leon jest szczęśliwy z Violą,a ja doradziłam jej aby szukała szczęścia gdzie indziej..i tu właśnie miał wkroczyć Diego. -
*Po południu w Studio*
Pablo - Dobrze Ludmiła co chciałaś nam zaprezentować?
Ludmiła - Właśnie skończyłam piosenkę i chciałam poznać twoją opinię..
Pablo - Więc zaczynaj.
Ludmiła - Jasne.
- W pewnym momencie Federico zorientował się,że piosenka jest o nim..Pokazałam w niej jak wiele dla mnie znaczy -
*Tymczasem w sali obok*
Violetta - Leon..Rozmawiałam z Larą..
Leon - I co ona ci powiedziała?
Violetta - Na początku było jej trudno,ale chyba zaakceptowała fakt,że jesteś zakochany w kimś innym..
Leon - Niestety jak widać bez wzajemności..
Violetta - Leon nie mów tak! Wiem,że ostatnio byłam niezdecydowana,ale teraz mam pewność,że Lara nie ma nic przeciwko..i jestem gotowa spróbować..
Leon - Naprawdę?
Violetta - Tak.
 

 
Ludmiła - Powiedz..Podoba ci się Diego?
Lara - Co? Ludmiła..co ty mówisz? Diego..? On jest..uroczy i..przystojny..ale zupełnie nie w moim typie!
Ludmiła - Wiesz,że kiedy o nim mówisz oczy ci się błyszczą? A typ zawsze można zmienić..jeśli tylko chcesz.
Lara - Ludmiła wiem,że znasz Diego..byliście razem,ale ja sama muszę się na nim poznać.
---Tego samego popołudnia w parku---
Violetta - Chciałeś się spotkać..coś się stało?
Leon - Nie..po prostu..stęskniłem się za tobą.
Violetta - Leon..Mówiłam ci,że nie jestem jeszcze gotowa na związek..proszę nie rań mnie..
Leon - Nie mam takiego zamiaru..Ja chcę być szczęśliwy.
Violetta - Ale czy na pewno ze mną?
---Tymczasem w innej części parku---
Ludmiła - Widzę,że przyszedłeś w końcu po rozum do głowy..zdałeś sobie sprawę,że jesteś tylko jak kurz na moim obcasie..A skoro już sobie to uświadomiłeś..pozwolę ci wrócić!
Federico - Nie potrzebuję twojej hojności Ludmiła..
Ludmiła - Więc dlaczego tu przyszedłeś?
Federico - Chciałem się pogodzić,ale widzę że to nie ma sensu....Próbuję dostosować się do twojego towarzystwa,ale jakoś nie mogę..nie mogę udawać kogoś kim nie jestem.
Ludmiła - Nigdy od ciebie tego nie oczekiwałam!
Federico - Może po prostu bałem się..że ci się znudzę.
Ludmiła - Ale ty jesteś naiwny..Zawsze będę cię kochać!
CDN/
 

 
Violetta - Nie Leon.! Nie chcę żeby tak było..Musisz poukładać swoje sprawy..
Leon - Ale tu nie chodzi o mnie..
Violetta - Owszem..O ciebie i Larę..Ja sama nie wiem czego mam od ciebie oczekiwać..chcę być szczęśliwa,ale nie kosztem innych.Chyba najlepiej będzie jeśli już pójdziesz..
Leon - Dobrze.. - wyszedł -
---Następnego dnia rano---
Ludmiła - Czemu nie jesteś w Studio?
Lara - Bo pakuje swoje rzeczy..
Ludmiła - Zaraz jak to "pakujesz rzeczy"?
Lara - Odchodzę.! Nie chcę więcej być mechanikiem Leona..
Ludmiła - Lara nie możesz przez jakieś głupie 'zerwanie' rezygnować z tego wszystkiego co kochasz.!
Lara - A co jeśli nie o to chodzi? Czuję się niedoceniana..haruje dzień i noc,ale nigdy jeszcze nie usłyszałam od Leona słowa 'dziękuje'..A wiesz to nie jest wcale takie trudne..!
Ludmiła - Twoje życie nie kończy się na Leonie.! Znajdzie się ktoś kto będzie potrafił..cię docenić.
Lara - Na przykład? Błagam tylko nie mów,że Diego..
Ludmiła - A właśnie Diego..on naprawdę nie jest taki zły..i mówię to całkowicie szczerze..Kiedy się postara potrafi być uroczy.
Lara - Nie wątpię,ale nie mogę dać Leonowi tej satysfakcji.! On nadal uważa,że mnie i Diego coś łączy.
Ludmiła - W tej chwili opinia Leona nic nie znaczy..ważne jest to co czujesz.! Powiedz..podoba ci się Diego?
 

 
---Tego samego popołudnia---
Ludmiła - Czego ty znowu chcesz?!
Diego - Musisz mi pomóc!
Ludmiła - Diego nie mam zamiaru brać udziału w tych twoich intrygach! Dobrze wiesz jak to się kończy!
Diego - Może chociaż mnie wysłuchasz?
Ludmiła - Więc?
Diego - Słyszałaś już,że Lara i Leon się rozstali..
Ludmiła - Tak..I?
Diego - To dla mnie idealna okazja! Dlatego chcę cię prosić o przysługę..Bo ty przyjaznisz się z Larą,więc mogłabyś powiedzieć jej jakieś dobre słowo na mój temat.
Ludmiła - Mam kłamać?
Diego - Pomożesz mi czy nie?!
Ludmiła - Zgoda..
---Tymczasem w domu Violetty---
Leon - Mogę wejść?
Violetta - Proszę..Po co przyszedłeś?
Leon - Rozstałem się Larą..
Violetta - Co?! Leon dlaczego to zrobiłeś.!
Leon - Nie kocham jej..za to z tobą jest inaczej..
Violetta - Leon ja nie chcę,żeby to tak wyglądało! Nie chcę,żeby Lara miała mi za złe..
Leon - Ale ona się teraz nie liczy..liczysz się tylko ty.
 

 
Znamy już dokładną datę TwitCama - 1 luty
Godzina - Myślę,że 190 a wy jak sądzicie?
Więcej informacji na moim twitterze - https://twitter.com/DominikaWitek2
Pozostaje pytanie - Kto będzie obecny?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Więc tak się zastanawiam czy by nie zorganizować TwitCama?
Moglibyście zapytać o wszystko co związane ze mną i ze scenerkami + Być może dla was zaśpiewam. Więc jak będzie? Jeśli tagg to jaki wybrać termin?
♥ 31 Styczeń
♥ 1 luty
♥ 8 luty
Chcę,żeby to było w piątek albo Sobotę.Więc jak? O i jaka godzina wam odpowiada? Naradzamy się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Federico - Jest naprawdę piękna..i wyjątkowa..
Ludmiła - Mówisz o mnie czy o piosence?
Federico - /uśmiechnął się/ Nie chcę żebyśmy się kłócili..
Ludmiła - Ja też nie..ale mówiłam ci już kiedyś..ja się nie zmienię..
Federico - Ale mam wrażenie,że Diego jeszcze bardziej pogarsza sytuację..
Ludmiła - A mi się wydaje,że jesteś zazdrosny.
Federico - Odwołałaś kino,żeby gdzieś z nim pójść..co ja miałem sobie pomyśleć?
Ludmiła - Znowu zaczynasz.! Postaw się w mojej sytuacji.! Może gdybyś był taki jak ja zrozumiałbyś.!
---Motocross---
Leon - Lara..musimy pogadać.!
Lara - Pogadać? Teraz chcesz gadać? I co chcesz mi powiedzieć,że nie chciałeś mnie zranić,ale wiesz co? Zrobiłeś to.!
Leon - Ja i Viola..
Lara - Nie kończ.! Widziałam was..
Leon - Co teraz?
Lara - Znajdz sobie..innego mechanika!
---Póznego popołudnia w parku---
Federico - Jak ja mam ją zrozumieć Naty?
Naty - Fede przecież dobrze wiesz jaka jest Ludmiła..
Federico - Kocham ją,ale nie wiem jak mam z nią rozmawiać..nagle stworzył się między nami jakiś mur..którego nie potrafię zburzyć.
Naty - Ludmiła lubi ludzi tak samo okropnych jak ona..
Federico - Już sobie to wyobrażam..
---W pokoju Violi..Już wieczorem---
Violetta - "Drogi pamiętniku..jestem zakochana..miłość - ale jakim kosztem? Lara widziała mnie i Leona i na pewno z nim zerwała..nie czuję się z tym dobrze..chciałabym żeby wszystko się jakoś ułożyło"
+ Polecam bloga z którego często biorę fotki: http://nataliaa4444.pinger.pl
 

 
Dalsza część rozmowy:
Lara - Diego dlaczego mi to robisz?
Diego - Ale ja nic nie robię..nie możesz zaprzeczać,że nic do mnie czujesz,bo ja i tak wiem że jest inaczej.
Lara - Skoro wiesz,to po co ciągle o to pytasz?
Diego - Bo chciałbym to usłyszeć od ciebie.
Lara - Diego skończmy tę rozmowę../rozłączyła się/
---Wczesnym rankiem w Studio---
Leon - Co tu robisz tak wcześnie?
Violetta - Chciałam pobyć trochę sama..
Leon - Przeszkadzam?
Violetta - Nie..Właściwie chciałam z tobą pogadać..myślę,że jestem dobrze przygotowana do tej rozmowy..
Leon - Więc?
Violetta - Od pewnego czasu spędzamy z sobą więcej czasu,ty mniej bywasz z Larą..dobrze czuję się w twoim towarzystwie..chyba rozumiesz do czego zmierzam..
Leon - Raczej nie..Violetta o co chodzi?
Violetta - Podobasz mi się Leon..Myślę o tobie,uśmiecham się gdy cię widzę..ale ty jesteś z Larą..
Leon - Pokłóciliśmy się..Ja chcę żebyś wiedziała,że też dobrze czuję się w twoim towarzystwie..masz na mnie bardzo dobry wpływ..czuję to.
---Tymczasem na korytarzu---
Lara - Czy ty nie możesz dać na wstrzymanie?
Diego - Nie mogę się opędzić..
Lara - Mówiłam ci już,tłumaczyłam ale do ciebie nic nie dociera..jestem z Leonem..
Diego - A czy on o tym wie?
Lara - Co sugerujesz?
Diego - Sama zobacz.../zabrał ją do sali gdzie zobaczyła Leona z Violettą/ - Lara odeszła z płaczem -
---Popołudniu w Studio--- PRÓBA LUDMIŁY.
Ludmiła śpiewa - Es por amor todo sera verdadero
Si es por amor doy todo lo que soy
Mi corazon es todo lo que yo tengo
Federico - Piękna piosenka..o kim?
Ludmiła - O tobie..